Kiedy technologia chroni zdrowie fachowca. Na jakie innowacyjne narzędzia ręczne warto zwrócić uwagę?

Przyjmuje się, że choroby układu mięśniowo-szkieletowego, na które najczęściej narażeni są m.in. elektrycy i instalatorzy, stanowią w Polsce około 4% wszystkich chorób zawodowych. To stosunkowo niewielka liczba, choć w połączeniu ze schorzeniami parazawodowymi składają się już na 14% przyczyn absencji w pracy. Problemu nie warto bagatelizować, zwłaszcza, że uszczerbkowi na zdrowiu najczęściej towarzyszą straty czysto finansowe związane ze zwolnieniami lekarskimi czy kosztami leczenia i rehabilitacji. Choć wydawać by się mogło, że w dziedzinie narzędzi ręcznych powiedziano już wszystko, na rynek trafiają kolejne innowacje, które chronią zdrowie fachowca. Na jakie rozwiązania warto zwrócić szczególną uwagę?


Problemy z wykonywaniem codziennych prac manualnych to prawdziwa bolączka dla elektryków, mechaników, instalatorów czy wykonawców budowlanych. Kiedy charakterystyka naszej pracy wymaga silnego zaangażowania mięśni pleców, prędzej czy później każdy z nas odczuje bowiem charakterystyczne, nieprzyjemne kłucie w okolicach odcinka lędźwiowo-krzyżowego kręgosłupa. Dyskomfort może szybko przerodzić się w chroniczny ból, a stąd już krótka droga do choroby zawodowej, uciążliwej rehabilitacji, a w konsekwencji wydłużającej się nieobecności w pracy.

Elektrycy i instalatorzy, którzy każdego dnia przez długie godziny wykonują setki identycznych ruchów ręką, dodatkowo narażeni są na choroby układu mięśniowo-szkieletowego, takie jak zespół bolesnego barku, zespół cieśni nadgarstka czy zapalenie nadkłykcia bocznego kości ramiennej, potocznie nazywane łokciem tenisisty. – Przeciążenie przyczepionych do łokcia mięśni to kłopot nie tylko dla Rogera Federera– ostrzega Wojciech Gradowski, ekspert z firmy Wiha. – Z problemem zetknąć może się każdy, kto wykonuje częste, półobrotowe ruchy nadgarstka, szczególnie gdy towarzyszy im silny zacisk ręki. Ból w okolicach zewnętrznej strony łokcia to sygnał, że najwyższy czas zadbać o to, co najcenniejsze: nasze zdrowie – dodaje.

speedE® – wygoda wkrętarki, precyzja wkrętaka

Remedium na problem bolących mięśni jest zastosowanie narzędzi elektrycznych, które „wyręczają nas” z najbardziej uciążliwych czynności. Niestety, nie każdą śrubę dokręcimy wkrętarką udarową. Czasem nie pozwoli nam na to zbyt niska precyzja momentu dokręcenia, innym razem na drodze stanie proza życia, czyli instalacja pod napięciem czy zbyt mało miejsca na operowanie dużym, nieporęcznym narzędziem. Rozwiązaniem, które w rewolucyjny sposób łączy zalety narzędzi ręcznych i elektrycznych, jest speedE® –wkrętak VDE z napędem elektrycznym od marki Wiha. – Narzędzie ułatwia pracę profesjonalnych elektryków i monterów, dbając przy tym o ich zdrowie – podkreśla Wojciech Gradowski. – Zastosowana technologia wkręcania zapewnia szybszą, wydajniejszą i lepiej kontrolowaną pracę, bezpieczną zarówno dla materiału, jak i samego użytkownika – dodaje.

Wkrętak speedE® to narzędzie, które umożliwia 3-stopniowe wykonywanie połączeń śrubowych. Opracowany specjalnie w tym celu silnik elektryczny umożliwia wkręcanie śrub z maksymalnym momentem o wartości 0,4 Nm, a następnie ręczną regulację wkręcania z pełnym wyczuciem, w zakresie do 8 Nm lub do oporu. Dedykowany, elektryczny mechanizm precyzyjnej regulacji przenoszenia siły, w połączeniu z kontrolą momentu obrotowego, stanowi niezawodne wsparcie – zwłaszcza podczas wykonywania operacji wymagających wysokiej precyzji. Funkcja grzechotki elektrycznej dodatkowo eliminuje konieczność ciągłego przytrzymywania narzędzia, co ma niebagatelny wpływ na ergonomię pracy. Użytkownicy korzystają w dwójnasób – osiągają swój cel przynajmniej dwa razy szybciej, w porównaniu z ręczną metodą wkręcania, oszczędzając przy tym swoją energię i dbając o zdrowie.

Dobry uchwyt to podstawa!

Mechaniczne udogodnienia to jedno, lecz na komfort i bezpieczeństwo korzystania z narzędzi ręcznych niebagatelny wpływ ma także tak „analogowy” aspekt, jak… kształt rękojeści. Do prac w środowisku suchym szczególnie przydatne są rękojeści ergonomiczne, w których uwzględniono strefy miękkie i twarde. Firma Wiha, wsłuchując się w potrzeby rynku, przeprowadziła szereg badań nad takim kształtem i ergonomią narzędzi, które pozwalają ograniczyć do minimum ryzyko występowania urazów zawodowych wśród specjalistów. W ten właśnie sposób narodziła się innowacyjna koncepcja rękojeści SoftFinish®, którą z powodzeniem zastosowano m.in. do budowy wkrętaka speedE®.

Rozwiązanie, docenione m.in. przez stowarzyszenie niemieckich lekarzy i terapeutów AGR e.V. czy kapitułę konkursu Red Dot Awards, jedną z najbardziej prestiżowych nagród w dziedzinie wzornictwa przemysłowego, umożliwia użytkownikom wygodną, długotrwałą i przede wszystkim pozbawioną bólu pracę, także w obliczu intensywnej eksploatacji, typowej dla zastosowań specjalistycznych. – W odróżnieniu od dostępnych na rynku narzędzi ręcznych o standardowych uchwytach, SoftFinish® oferuje cztery rozmiary rękojeści optymalnie dopasowane do ręki: małe – gwarantujące najlepszą precyzję i kontrolę oraz duże zapewniające mocne dokręcanie, a wszystkie wykonane z przyjaznego dla skóry, specjalnego, miękkiego tworzywa – podsumowuje Wojciech Gradowski.